Spartan z 2004 roku. Czy warto dzisiaj w to grać?
- nowegranie
- 24 kwi 2021
- 3 minut(y) czytania
Najnowsza produkcja studia Slitherine to bardzo oldschoolowa strategia turowa. Spartan to rozwinięcie pomysłów zaczerpniętych z dwóch poprzednich gier studia Slitherine, Legion i Chariots Of War.

Rys. 1. Po uruchomieniu gry. Grunt to groźna mina, każąca przypuszczać, że gra będzie poważna.
W zależności od wybranej kampanii - w trybie dla jednego gracza przygotowano ich osiem – wybierasz jedno ze 100 państewek starożytnej Grecji i próbujesz zrealizować cele wyznaczone dla tej konkretnej nacji przez twórców scenariusza. Dla przykładu w kampanii Pierwsza wojna peleponeska mocna militarnie i ekonomicznie nacja taka jak np, Spartanie musi przejąć kontrolę nad połową helleńskiego świata, podczas gdy słabiutcy Amphilopchianie muszą jedynie, przetrwać przez 100 kolejek (co - swoją drogą - jest diabelnie trudne). Początkujący gracze mogą się w tej mnogości opcji poczuć zagubieni, ale ci stratedzy, którym Spartan przypadnie do gustu, mają zapewnioną zabawę na kilkadziesiąt lub nawet kilkaset godzin (8 kampanii, dziesiątki nacji to setki możliwych scenariuszy). Autorzy gry pomyśleli również o nowicjuszach i przygotowali specjalnie z myślą dla nich trzyczęściowy samouczek, który dokładnie opisuje zasady gry, a jego jedyną wadą jest zbyt wielka dbałość o gracza - wyjaśnione są bowiem nawet pojęcia, takie jak „kliknięcie na przycisku Next”.
Jak już pisałem, gra podzielona jest na tury, a podczas każdej z nich możesz przemieszczać armie, dbać o rozbudowę miast, rozwój naukowy twojej nacji oraz dyplomację. Opcje związane z prowadzeniem polityki zagranicznej są bardzo bogate, wszelkie działania tego typu zaczynasz od wysłania dyplomaty do stolicy wybranej nacji, potem zaś możesz zlecać mu jedną z kilkunastu różnych misji - od obdarowywania prezentami ich władców po szpiegowanie ruchów wojsk.

Rys. 2. Nasza początkowa prowincja, którą czeka jeszcze długa rozbudowa.
Rozbudowa miast zrealizowana jest niemalże identycznie jak w grach z serii Civilization, w każdym z nich możesz produkować armię, wzmacniać fortyfikacje oraz stawiać budowle zwiększające produktywność jednego z dziewięciu surowców lub dające dostęp do nowych wynalazków. Surowce te to złoto, żywność, żelazo, cegły, konie, marmur, miedź i drewno (do tego dochodzi jeszcze srebro, które pełni w grze rolę gotówki), a walka o dostęp do nich jest jednym z głównych powodów terytorialnej ekspansji. Dzieje się tak dlatego, ze większość miast może wytwarzać tylko wybrane surowce. Jeśli więc brakuje ci np. zasobów żelaza, musisz zdobyć miasto, w którym jest ono wydobywane.
Tu również bitwy są jednym z ciekawszych elementów gry. Kiedy dochodzi do starcia, możesz wybrać, czy wynik potyczki ma być wygenerowany automatycznie, czy też chcesz wziąć udział w walce. Jeśli wybierzesz tę drugą opcję, przenosisz się na ekran mapy bitwy, na którym rozstawiasz oddziały, decydujesz o przyjętej przez nie formacji oraz wydajesz im proste rozkazy typu „atakuj od razu”, „stój na pozycji” albo „poczekaj, a potem atakuj”. Decyzje te musisz podjąć na podstawie informacji, jakie otrzymasz od forpoczty swoich wojsk - jeżeli wywiad jest słaby, nie znasz ani liczebności, ani pozycji wojsk przeciwnika. Czasem jednak już przed bitwą widzisz dokładnie rozmieszczenie oraz liczbę oddziałów wroga. To o tyle istotna informacja, że kiedy klikniesz już rozpoczynający bitwę przycisk „start”, nie masz większego wpływu na dalszy jej przebieg.

Rys. 3. Nie ma to jak krwawa jatka o poranku.
Potyczki obserwujesz w jednym z dwóch widoków- prostym 2D lub prostym 3D - a podczas ich trwania możesz jedynie dać znak do odwrotu lub chwilowo (np. w kluczowym momencie bitwy) podnieść morale ludzi. Mimo prostoty system ten działa bardzo dobrze, tylko chwilami denerwuje, że wojska ustawione w ścisłe formacje mają tendencję do rozsypywania się w bezładne ludzkie masy.
Spartan to gra przede wszystkim dla miłośników strategii turowych (w domyśle starszych graczy). Nie ma poważniejszych błędów, jest złożona, ale nie do przesady (jak np. Pax Romana), więc zaliczam to do jej plusów, a na dodatek jest nieźle udźwiękowiona i ma prostą, ale estetyczną grafikę.
コメント